Skontaktuj się z nami

Przejdź do treści

Jak wygląda licytacja i co w niej robić?

Drugie zajęcia z kursu „Od dwójki do asa” zapoznały nas z licytacją. Jest to element każdego rozdania i jedna z najważniejszych rzeczy do nauki! Dzięki niej razem z partnerem ustalamy kontrakt, czyli ile lew musi wziąć i w jaki kolor gramy. Licytacja to również sposób przekazywania informacji za pomocą karteczek i jest bardzo ważny aspekt brydża. Skąd partner ma wiedzieć, że mamy pięć pików zamiast 6 trefli? Do tego służy nam system licytacyjny – zbiór ustaleń z partnerem, co znaczą poszczególne odzywki.

Licytacja w brydżu polega na tym samym, co wszędzie indziej. Każda kolejna osoba musi zgłosić więcej niż jest w tym momencie zadeklarowane. Do licytacji służą bidding-boxy – charakterystyczne pudełka. Dzięki nim nie musimy pamiętać, co było licytowane, bo wszystkie użyte do tej pory odzywki leżą na stole. Jest to pewne udogodnienie – nie obciążamy pamięci tylko skupiamy się na tym, co mamy.

Bidding-box
Przykładowa licytacja

Jednak same odzywki to nie wszystko. Bardzo ważny w brydżu jest bilans. Jest to suma punktów, które mam ja i które ma partner. Moje punkty znam bardzo dobrze – w końcu mogę je dokładnie wyliczyć. Troszkę trudniej jest z punktami partnera – znam je z pewnym przybliżeniem, w pewnym przedziale. Bilans służy nam do wybrania odpowiedniej wysokości kontraktu, co będzie miało duże znaczenie na turnieju finałowym! Mamy przed sobą jeszcze kilka zajęć, żeby trenować licytację, a dodatkowo w przyszłym tygodniu zajmiemy się rozgrywką!