Pierwszy wyjazd integracyjny za nami!

Pierwszy brydżowy weekend już za nami! Działo się naprawdę dużo, od piątku do niedzieli nie było ani chwili wytchnienia. Pobawiliśmy się, pograliśmy, a trzydniową rywalizację wygrała Ania Frączek-Tymińska!

Zacznijmy jednak od początku. Na miejsce dojechałem o godzinie 13:30, by przywitać pierwszych gości. Nie udało się – na miejscu  przywitała mnie przesympatyczna Iwona, która już korzystała z malowniczego krajobrazu Skorzęcina. Kilka organizacyjnych spraw, troszkę biegania i kolejne obowiązki. I kolejna porażka – nie udało mi się rozłożyć czerwonego dywanu, ubrać smokingu i załatwić boya dla pierwszych gości z Warszawy. No i od razu bura. Trochę się powstydziłem, poprzepraszałem, zwrot pieniędzy proponowałem, ale okazało się, że to jednak żarty. Uff!

Następni goście nie byli tak wymagający, więc obyło się bez wielkich przygód. Wieczorem rozegraliśmy turniej zapoznawczy. Niektórzy zatem się jeszcze zapoznawali, a w międzyczasie efektowne zwycięstwo odnieśli Krzysiek Janecki i Andrzej Dachtera z Poznania. Myślałem, że to koniec brydżowych przygód na ten dzień – skądże znowu! W brydża grano do trzeciej w nocy, w najlepszym momencie widziałem 8 grających stołów, integracja trwała w najlepsze i podobno ktoś kilka zakładów przegrał.

Sobotę zaczęliśmy gromem atrakcji – niektórzy ćwiczyli z Magdą Górecką, niektórzy uczyli się bowlingu od Piotrka, a najwięksi fani brydża analizowali wczorajsze rozdania z Łukaszem. O 12:30 wszyscy bez wyjątku słuchali z zainteresowaniem wykładu naszego arcymistrza Krzysztofa Jassema, który dał uczestnikom cenne rady i wskazówki dotyczące brydża oraz podejścia do gry. „Kondycja!” – krzyczeli później Panowie przy barze, „Pasujący partner!” – wołały Panie, radośnie pasując w kolejnym rozdaniu. Widać było, że wyjazd ewidentnie kształtuje przyszłych mistrzów karcianych.

Po obiadku krótkie, ale treściwe zajęcia z Łukaszem i ze mną, a już po chwili znowu zasiedliśmy do turnieju. Tym razem najsilniejsza okazała się para z Warszawy, czyli Karolina Matraszek i Anna Sladek. Po kolacji znowu nie było chwili wytchnienia i ruszyliśmy rozegrać kolejny turniej. W EX-ie zwyciężyli nowi adepci z Poznania czyli Maria Buchert i Andrzej Janicki. Równolegle do turnieju rozegraliśmy też prestiżowy mecz. Warszawa – pod przewodnictwem Łukasza mierzyła się z Poznaniem, którego skład powołałem ja. Poznaniacy okazali się niezwykle gościnni (Skorzęcin jest bliżej Poznania niż Warszawy) i pozwolili zawodnikom z Warszawy wygrać. Wielkie gratulacje dla Natalii Węgleńskiej, Karoliny Matraszek, Ani Frączek-Tymińskiej, Michała Frączka i Pawła Wolskiego!

O 23 postanowiliśmy już skończyć zabawę z brydżem i DJ Piotras zaprosił nas na konkurs muzyczny. Postanowiłem wcielić się w rolę Roberta Janowskiego – odpuściłem jednak śpiewanie. Po niezwykle zaciętej walce, Panowie wśród których wielką gwiazdą był Paweł Jagaciak pokonali Panie 2:1 (w finałowym segmencie 15:14!). Panie się jednak nie załamały i postanowiły za to pokazać Panom jak się tańczy – zabawa trwała do późnych godzin…

W niedzielę rozegraliśmy nieoficjalne Mistrzostwa Skorzęcina, które z budzącym respekt wynikiem 72,37% wygrali Ewa Orłowska i Robert Głodowski z Warszawy. Całą zabawę zakończyliśmy uroczystym wręczeniem nagród. Do samego końca udało nam się ukryć klasyfikację długofalową, więc na wręczenie tej nagrody wszyscy czekali z największym zniecierpliwieniem. Najniższy stopień podium przypadł Krzysztofowi Janeckiemu, drugie miejsce powędrowało do Michała Frączka, a najlepszym graczem całego turnieju została Ania Frączek – Tymińska! Wszystkim uczestnikom bardzo dziękujemy za uczestnictwo w wyjeździe, a my już powoli myślimy, gdzie by Was zabrać następnym razem… Do zobaczenia!

Paweł