Skontaktuj się z nami

Przejdź do treści

Środa

6 czy 16? To wszystko jedno

Na ostatnich zajęciach grupy Rekontra pracowaliśmy nad negatem. Jest to całkiem pożyteczna odzywka, które nie tylko może pokazać słabą kartę, ale również spełnia inne zadania. Odciąża w licytacji odzywkę 1BA, ułatwia licytację z kolorami młodszymi a czasami pozwala pokazać bardzo silne karty. Najważniejsze w nim jest to, żeby na niego nie spasować. Często posiadanie przez parę małej ilości punktów sprawia, że boimy się rozgrywać. W brydżu robrowym takie rozumowanie może być słuszne. Na szczęście brydż sportowy jest bardziej sprawiedliwy – każdy będzie grał to samo rozdanie i naszym zadaniem jest osiągnięcie jak najlepszego wyniku z naszymi kartami. Lepiej jest przegrać jakiś kontrakt jeżeli uzyskany zapis będzie większy od kontraktu przeciwnika na innym stole.

Czytaj dalej »6 czy 16? To wszystko jedno

Nie bądź sknera, wyrzuć kiera! Kto się go pozbywa ten wygrywa.

Albo wyrzuć pika, może króla. Czasami jest tak, że podczas rozdania stajemy przed wieloma problemami. Jaki zrobić impas? W którą stronę go zrobić? Kto ma damę? Z tego natłoku myśli i pomysłów czasami zapominamy o komunikacji. Problemy komunikacyjne mogą pojawić się w każdym rozdaniu. Jeszcze większy problem z tego rodzaju problemami jest taki, że nieświadomie sami je tworzymy. Bo tutaj warto zagrać waleta zamiast króla. Bo głupio mi wyrzucić króla mimo, że mam inne najwyższe karty w w tym kolorze. A jeśli nie widzimy żadnego problemu z komunikacją to zawsze coś złego może się wydarzyć w rozdaniu (przebitka, zły podział). Staramy się wtedy patrzeć tam, gdzie nie widać – czyli w karty obrońców. Istnieje jednak nadzieja – problemy komunikacyjne nie wymagają żadnej specjalnej wiedzy, żeby im zapobiec. Wystarczy odrobina koncentracji i moment refleksji nad rozdaniem jako całość, a nie jako odrębne 13 lew.

Czytaj dalej »Nie bądź sknera, wyrzuć kiera! Kto się go pozbywa ten wygrywa.

Ile gramów jest w tabliczce czekolady?

Robiąc zakupy czujemy szalejącą inflację i widzimy jak ceny szybko się zmieniają. Odłóżmy to jednak na bok i zajmijmy się tabliczkami czekolady na przestrzeni ostatnich kilku lat. Pamiętam, że kiedyś jak kupowałem czekoladę to miała ona 100g. W przepisach najczęściej jest potrzebna tabliczka, ale często jest to doprecyzowane i chodzi o dokładnie 100 g. Ostatnio jak robiłem zakupy to dowiedziałem się, że kupiłem za mało czekolady do ciasta. Bardzo się tym zdziwiłem, bo w końcu tabliczka to tabliczka. Okazało się, że ma tylko 80g – trochę mało. Nie zmieniła się jakość tej czekolady, ale zmieniła się ilość. W jednej tabliczce jest mniej niż było kiedyś.

Czytaj dalej »Ile gramów jest w tabliczce czekolady?

Czy i kiedy sprawdzać wartości w drodze do wysokich gier?

Możemy pytać o asy, o damę atu i o króle. Ale jeśli o wszystko zapytamy i okaże się, że dużo nam brakuje pojawia się mały problem. Zaraz będziemy rozgrywać kontrakt, którego nie da się wygrać i będziemy się modlić o jak najmniejszy wymiar kary. Wiedzę o licytacji gier premiowych należy rozszerzyć o mechanizm sprawdzający, czy jest w ogóle, o co pytać. Po to są cuebidy. Przekazują intencje szlemików lub szlemów i równocześnie przekazują, że w danym kolorze mamy pewne zatrzymanie – nie oddamy więcej niż 1 lewy! Korzystanie z cuebidów jest bardzo pomocne i pozwala łatwo sprawdzić nasze szanse.

Czytaj dalej »Czy i kiedy sprawdzać wartości w drodze do wysokich gier?

Najlepszy stolik to miły stolik

Brydż to piękna gra. Rywalizacja, porównywanie się i dużo emocji. To wszystko schodzi na drugi plan, kiedy atmosfera przy stole jest gęsta. Nasi przeciwnicy nie tylko chcą nam przeszkodzić osiągnąć dobry wynik, ale również pozwalają miło spędzić czas. A gdybyśmy często trafiali na niesympatycznych przeciwników na pewno by nam się to tak bardzo nie podobało. To cała otoczka sprawia, że brydż to magiczna gra.

Czytaj dalej »Najlepszy stolik to miły stolik